Subpages
- Szczegóły
- Redakcja SM
- Kategoria: Subpages
Pojawienie się sztucznej inteligencji (AI) wywołuje tyle samo obaw co nadziei i pozytywów związanych z jej wpływem na nasze życie. Jednym z potencjalnych zagrożeń jest utrata kontroli człowieka nad AI oraz utrata miejsc pracy. Do listy potencjalnych zagrożeń są dodawane cyberbezpieczeństwo, dezinformacja i deepfake, czyli tworzenie fałszywych wideo. Mamy jednak również liczne przykłady pozytywnego wpływania AI na społeczeństwo. Jednym z nich jest wpływ na bezpieczeństwo ruchu na drogach. Jak wiadomo, przyczyną licznych wypadków drogowych jest używanie w czasie jazdy telefonu komórkowego, trzymanego w ręku. Co prawda jest to prawnie zakazane, ale trudne do wyegzekwowania. I tu z pomocą przychodzi AI. Są już kraje w Europie, np. W. Brytania, Francja, gdzie wprowadzono lub planuje się wprowadzić fotoradary ze sztuczną inteligencją, które wychwytują nie tylko pojazdy przekraczające limit prędkości, ale również, czy kierowca nie rozmawia przez telefon, czy w samochodzie nie jedzie zbyt dużo osób oraz czy wszyscy mają zapięte pasy. Na polskich drogach już zadebiutował niemiecki fotoradar TraffiStar SR390, który monitoruje do sześciu pasów jednocześnie, wykrywa używanie telefonu, niezapięte pasy lub przejazd na czerwonym świetle. Większość kierowców popiera stosowanie technologii opartych na wykorzystywaniu kamer do egzekwowania prawa. Dlatego połączenie fotoradarów z AI sprawi, że dbający o bezpieczeństwo odetchną z ulgą. Czy z taką samą ulgą będziemy mogli odetchnąć po wprowadzeniu możliwości uzyskania przez 17-latków prawa jazdy. Więcej o tym projekcie piszemy na stronie 13.
Zapraszam do lektury numeru
Krzysztof Trzeciak
- Szczegóły
- Redakcja SM
- Kategoria: Subpages
W tym miejscu w poprzednim numerze przewidywałem, że nałożone sankcje na Rosję mogą sprawić problemy ze spełnianiem norm Euro. Wojna na Ukrainie i związane z nią m.in. przerwanie łańcucha dostaw spowodowały, że jeden z producentów samochodów musiał już teraz cofnąć poziom wyposażenia swoich aut. Nie jest to marka europejska, ale rosyjski KamAZ. Modele opuszczające obecnie linie produkcyjne są pozbawione jakiejkolwiek elektroniki, w tym układu ABS, mają mechaniczne sterowanie wtrysku ze zwykłymi pompami rzędowymi i spełniają zaledwie normę ekologiczną Euro 2. Sytuacja na rynku zmienia się dynamicznie i stawianie prognoz jest ryzykowne. Tak jak trudne jest przewidywanie przyszłości branży związanej z badaniami technicznymi. Ciągły brak waloryzacji cen za badania oraz odchodzenie diagnostów z zawodu, o czym dyskutowano podczas drugiego śniadania prasowego (relację zamieszczamy obok), sprawiają, że przedsiębiorcy prowadzący stacje kontroli pojazdów znaleźli się w potrzasku. Sytuacji nie sprzyja planowane zastąpienie uprawnień diagnosty „świadectwem kompetencji”, o czym pisze w swoim artykule Rafał Szczerbicki (str. 10), które może usunąć z rynku wielu obecnie pracujących diagnostów. Pojawiła się też nowa niewiadoma dotycząca badań technicznych pojazdów zarejestrowanych w Ukrainie, którą wskazuje Marcin Barankiewicz w artykule na str. 8. Jeśli chodzi o prognozy, to można je oczywiście stawiać, ale bardziej po to, aby za pewien czas je zmieniać.
Zapraszam do lektury numeru
Krzysztof Trzeciak
- Szczegóły
- Redakcja SM
- Kategoria: Subpages
Targi Techniki Motoryzacyjnej 2022 w Poznaniu już za nami. Była to pierwsza od lat okazja, by wziąć udział w takim wydarzeniu. Tęsknota za dużymi targami była już zauważalna od pewnego czasu, tym bardziej, że zabrakło imprez organizowanych cyklicznie przez firmy Inter Cars i Moto Profil. Muszę przyznać, że targi TTM 2022 mile zaskoczyły. Po zainteresowaniu imprezą zarówno ze strony wystawców, jak i zwiedzających, było widać, że wszyscy byli już spragnieni tego typu spotkań i kontaktów face to face. Na sukces tej edycji targów złożył się po trosze każdy z wystawców, pokazując prawdziwe nowości i atrakcyjnie zagospodarowując większe niż zawsze stoiska. Było to możliwe, ponieważ do Poznania przybyło mniej firm niż w poprzednich, „tłustych” latach. Najważniejsze, że pierwszy krok do powrotu targów został zrobiony. I to dobrze. O tym, co działo się na targach w Poznaniu, piszemy obok oraz na stronach 8-11. Tradycyjnie w czasie imprezy są przyznawane Złote Medale MTP za innowacyjne produkty, a od niedawna również nagrody Trade Press Award w plebiscycie dziennikarzy motoryzacyjnych. Naszą redakcję spotkało wyróżnienie, ponieważ wśród laureatów znalazł się autor Stefan Myszkowski oraz redaktor naczelny „Serwisu Motoryzacyjnego”, w mojej skromnej osobie. Dla mnie nagroda Dziennikarza Roku 2022 stanowi docenienie mojej dotychczasowej pracy, a zarazem jest zobowiązaniem do dalszego poszukiwania ciekawych tematów artykułów. Nadal będziemy pisać o dzisiejszych problemach i przyszłości badań technicznych, a rozmawiać o nich będzie można już niedługo, bo podczas naszej majowej konferencji w Zakopanem, na którą serdecznie zapraszam.
Zapraszam do lektury numeru
Krzysztof Trzeciak
- Szczegóły
- Redakcja SM
- Kategoria: Subpages
Cała procedura badania technicznego została stworzona w latach, gdy na drogach poruszały się wyłącznie auta z silnikami spalinowymi. Dzisiaj ma to swoje następstwa i mam tu na myśli nowy rodzaj napędu: silniki elektryczne zasilane z baterii. Obecnie procedura badania samochodów elektrycznych, które coraz częściej zaczynają pojawiać się w SKP, jest zasadniczo identyczna jak dla pojazdów spalinowych. A przecież w elektrykach nie bada się już np. emisji spalin i nie sprawdza wycieków oleju. Z kolei określone elementy wymagające sprawdzenia w elektrykach nie są automatycznie dodawane do zakresu badania. W rezultacie pojazdy elektryczne są kontrolowane mniej dokładnie niż spalinowe. Ten problem zauważyły już organizacje przeprowadzające badania w Niemczech, które krytykują obecny zakres kontroli elektryków, argumentując, że jest on zbyt ukierunkowany na pojazdy z silnikami spalinowymi. Domagają się bardziej szczegółowego sprawdzania komponentów wysokiego napięcia i baterii, ponieważ obecnie możliwe są jedynie oceny wizualne. A przy nich nie można demontować paneli i osłon, aby np. sprawdzić, czy nie ma przetarć izolacji przewodów, i wiele rzeczy pozostaje niewykrytych. Dlatego niemieccy eksperci proponują wprowadzenie obowiązku sprawdzania m.in.: rezystancji w instalacji HV (opis pomiaru na str. 14), stanu kabla ładowania, dźwiękowego systemu ostrzegania pieszych i stanu baterii (wskaźnika SoH). Ten ostatni punkt (SoH) może szybko stać się obowiązkowy: Komisja Europejska uwzględniła wymogi dotyczące baterii HV w projekcie nowej normy emisji spalin Euro 7. Baterie w elektrykach powinny zachować co najmniej 80% pierwotnej pojemności po 5 latach lub 100 000 km. W późniejszym okresie użytkowania wymagania te są łagodniejsze. Jeśli norma Euro 7 zostanie przyjęta z tymi wymogami, to zgodność z nią będzie musiała być sprawdzana w ramach badań technicznych.
Zapraszam do lektury numeru
Krzysztof Trzeciak
- Szczegóły
- Redakcja SM
- Kategoria: Subpages
Samochody elektryczne mają być przyszłością motoryzacji, jednak wraz z wprowadzaniem na rynek tej technologii pojawiają się problemy do rozwiązania. O powodowaniu zagrożenia pożarowego i nieprzystosowaniu zabezpieczeń garaży do przepisów przeciwpożarowych dużo się już pisze. Tymczasem są kolejne problemy związane ze zwiększoną masą tych pojazdów. Powodem jest zastosowanie akumulatorów, których masa w wielu popularnych modelach dochodzi do 500 kg. To z kolei przekłada się na większe niebezpieczeństwo nie tylko w przypadku kolizji z lżejszymi pojazdami, ale też ze stosowaną infrastrukturą drogową. Amerykańskie testy zderzeniowe ujawniły, że duża masa własna pojazdów elektrycznych stanowi poważne wyzwanie dla barier energochłonnych. Użyty do testu, ważący blisko 4 tony elektryczny pickup Rivian R1T przebił się przez barierę ochronną, nie napotykając żadnego oporu. Zwiększona masa elektryków prowadzi do kolejnego groźnego problemu. Okazuje się, że stropy parkingów konstruowanych w latach 70. czy 80. mogą nie wytrzymać ciężaru samochodów elektrycznych. Brytyjskie media już donoszą o konieczności budowania nowych parkingów z uwzględnieniem dużej masy elektrycznych aut. Te starsze, w gorszej kondycji mogą się bowiem zawalić, gdy pojazdy elektryczne całkowicie zapełnią miejsca parkingowe. Czyżby ograniczona nośność stropów garaży i brak przystosowania do zasad przeciwpożarowych będzie groził ich zamknięciem dla e-aut? Nadzieją jest wynalezienie alternatywnych, lżejszych źródeł napędu elektrycznego, które umożliwią również zwiększenie zasięgu. O pojazdach zasilanych paliwami alternatywnymi, już teraz sprawiających problemy w SKP przy pierwszej rejestracji, piszemy w artykule Krzysztofa Cieślaka na str. 10.
Zapraszam do lektury numeru
Krzysztof Trzeciak


